Timesharing od strony prawnej

Luksusowe wakacje za granicą to marzenie, które ze względu na wysokie koszty nie każdy może spełnić. Kwestia finansów wcale nie musi być barierą. Planując wakacje, warto rozważyć timesharing. Gwarantuje wypoczynek na wysokim standardzie w rozsądnej cenie.

Timesharing był popularny w latach 70. i 80. w Europie Zachodniej oraz w USA. W Polsce pojawił się na początku lat 90. Nie spotkał się wtedy z dużym odzewem ze strony klientów. W ostatnim czasie, analitycy rynku turystycznego zauważają zdecydowanie większe zainteresowanie tym typem spędzania wakacji.

Na czym polega timesharing?

Timesharing to system pozwalający na długoterminowe posiadanie nieruchomości w dowolnym zakątku świata, w którym nabywca kupuje dom letniskowy lub apartament za kwotę stanowiąca pewien ułamek całej wartości danej nieruchomości. Umowa zawierana jest na określany czas, np. na 5 lat. W tym czasie można dowolnie korzystać z niej w określonych wcześniej miesiącach lub przez określoną liczbę tygodni w roku. W praktyce, klient kupuje okres spędzony w wybranej przez niego posiadłości.

Timesharing - zasady

Po transformacji ustrojowej umowy timesharingowe były nowością, która zaskoczyła ustawodawcę. Brakowało przepisów regulujących ten typ umów. Podpisanie takiego dokumentu mogło narazić nabywców na niekorzystne warunki i przykre konsekwencje. W 2012 roku w życie weszła ustawa nakładająca na przedsiębiorcę obowiązek udzielenia pełnej informacji. Zmieniły się także zasady samego zawierania umów timesharingowych. Przed zmianami w ustawie, umowa ta musiała zostać zawarta przynajmniej na okres trzech lat, teraz wystarczy rok. Co więcej, umowa ta może obejmować nie tylko nieruchomości, ale i ruchomości, np. statki pasażerskie.

Umowa timeshjaringowa – obowiązki przedsiębiorcy

Przedsiębiorca jest zobowiązany do ponoszenia wszelakich kosztów związanych z utrzymaniem miejsca zakwaterowania. Z kolei klient, który decyduje się na zawarcie umowy nie musi ponosić żadnych dodatkowych kosztów związanych z przedmiotem umowy, o ile w umowie nie zostało napisane inaczej. Wszelkie naprawy wykonuje przedsiębiorca lub klient na koszt tego pierwszego. Konsument może odstąpić od umowy typu timesharing bez podania przyczyny w ciągu 14 dni od jej zawarcia. Dokument taki powinien zostać sporządzony, zgodnie z wyborem klienta, w języku urzędowym państwa członkowskiego Unii Europejskiej, w którym mieszka lub którego jest obywatelem. Jeśli w jego państwie obowiązuje kilka języków urzędowych, to wybór języka umowy leży po stronie konsumenta.

Timesharing – czy warto?

Timesharing to kusząca propozycja dla tych, którzy lubią wracać w te same miejsca. W takiej sytuacji, jest to oferta o wiele korzystniejsza finansowo niż zakup wycieczek z biur podróży, których cena jest w każdym roku inna – w zależności od aktualnego kursu waluty, a także sytuacji na rynku turystycznym i stanu gospodarki, czy sytuacji politycznej w danym kraju. Jeżeli chodzi o wady, to największą z nich jest „uwiązanie się” do jednej miejscowości turystycznej, która po kilku latach może nam się znudzić. Wszystko, oczywiście zależy od lokalizacji miejsca, oraz naszych indywidualnych preferencji dotyczących letniego wypoczynku. Nawet jeśli w danym roku nie skorzystamy z apartamentu, to i tak poniesiemy koszty związane z naszym udziałem w nieruchomości. Wyjściem w takiej sytuacji może być wymiana udziałów z innymi osobami. Pozwoli nam to zmienić kraj, w którym będziemy przebywać w wakacje i przeżyć coś nowego, w innym otoczeniu i klimacie. Podkreślmy jednak, iż pociągnie to za sobą dodatkowe koszty.